Homo smartphonikus: antropolog o tym, jak gadżety stały się częścią naszego ciała




Konferencja Creascope odbyła się w Kijowie pod koniec czerwca. Polski antropolog i pedagog Szkoły Formy w Poznaniu, Mateusz Halava, poprowadził warsztaty Black or White Mirror dla uczestników na temat interakcji ludzi i gadżetów. Platfor.ma zapisał swoją historię o tym, jak staliśmy się ludzkością smartfonów.

Jakiś czas temu przeciętna polska rodzina miała 1,3 telewizory. To znaczy, oprócz ogólnej telewizji w salonie, niektóre rodziny miały na przykład drugi telewizor w pokoju dziecinnym.

Telefony były takie same. Każda rodzina miała jeden telefon, jedną linię. Pamiętamy czasy, kiedy zadzwonił telefon, podnieśliśmy słuchawkę telefonu i ktoś powiedział: „Cześć, chcę z tym porozmawiać”. Potem technologia się zmieniła i każdy miał swój własny smartfon. Chodzi nie tyle o telefon, ile o osobisty numer, własny ekran i twoje konto powiązane z Twoim kontem bankowym. Możesz nazwać to osobistym medium.

Ponieważ chodzi o coś osobistego, istnieje powód, aby myśleć o intymnej stronie, czyli o tym, ile osób jest blisko swojego smartfona. Trzymamy go w rękach, dotykamy go częściej niż cokolwiek innego, trzymamy go blisko ciała, kładziemy go obok siebie. Z drugiej strony bierze udział w naszym życiu osobistym – łączy nas z bliskimi.

Amerykańscy socjologowie stosują taką metodę, jak „socjologia Zen” – sugeruje ona, że ​​podmiot można zrozumieć poprzez medytację nad nim. Wdrażam to podejście również we współpracy ze studentami School of Form. Przeprowadzamy następujący eksperyment: wyłącz nasze smartfony na 24 godziny i badaj nasz stan, nasze mikroemulsje. Co czujemy w odniesieniu do wyłączonego smartfona i tego, co pamiętamy z czasu, gdy gadżet działał.

Interesujące jest spojrzenie na reakcje uczniów, gdy daję im to zadanie. Najpierw zaczynają negocjacje – na przykład pytają, czy można włączyć smartfon na 5 minut co godzinę.

Po 5-7 godzinach bez telefonu emocje stają się silne, czasem przerażające. Istnieje alarm ze względu na niemożność kontaktu z bliskimi, aby natychmiast wiedzieć, jakie są ich sprawy. Jedna z dziewcząt powiedziała, że ​​po czterech godzinach z wyłączonym smartfonem wyobraźnia narysowała, że ​​jej rodzice umierają. Źródłem tych emocji była jej silna sympatia i potencjał, z którym w każdej chwili można się skontaktować z krewnymi.

W kontekście historycznym jest to bardzo interesujące. Pomyśl o swoich pra-pradziadkach. Ich córka lub syn opuścił dom, wyjechał do miasta lub gdzieś indziej. I nie doświadczyli tego rodzaju emocji, tego niepokoju ignorancji, po prostu nie było. Być może byli zaniepokojeni, ale zaakceptowali fakt, że kiedy ktoś wychodzi z drzwi, kontakt zrywa się.

A teraz bierzemy smartfona w rękę i jest reakcja emocjonalna, która wcześniej nie istniała. Tutaj nie chodzi o to, czy komunikujesz się lub nie komunikujesz, ale o potencjale tej komunikacji – o możliwości bycia w kontakcie i o tym, że w przypadku tego, co zyskasz.

Lub inny przykład tego, jak smartfon zmienia nasze nawyki. Wyobraź sobie rodziców, którzy czekają na autobus na przystanku autobusowym w latach 70. lub podróżuj tym autobusem. Niektórzy z nich używali tego czasu do czytania gazet lub patrzenia przez okno. Ale większość z nich nie wypełniła go – po prostu jechali. Dziś jest czas, kiedy będziemy zrywać wiadomości na smartfonie. Okazuje się, że gadżet zmienia moment oczekiwania w naszym życiu. Możesz powiedzieć, że telefon spowalnia czas, rozciąga go.

Stąd rodzi się pytanie: czy dziś ktoś może nazwać się samotnikiem?

Jedna z obserwacji, które uczniowie robią – bez smartfona nie mogą przejść z kimś w mieście. Tak jak nasi rodzice, zorganizowali spotkanie i czekali na siebie w umówionym miejscu przez 15 minut. Wiele z tych spotkań nie odbyło się, jeśli ktoś się spóźnił lub nie przybył. Dzisiaj czekasz na kogoś w uzgodnionym miejscu, a on pisze lub dzwoni, aby powiedzieć, że będzie w 5 minut, stojąc w korku lub coś w tym stylu. W końcu nadal się spotykasz.

Interesujące jest spojrzenie na ten punkt widzenia na tematy klasycznych filmów lub dzieł literackich. Połowa z tych historii w erze smartfonów po prostu nie mogła się wydarzyć. Wyobraź sobie Romea i Julię. Tam część opowieści jest splątana: nie wiedział, że tam była i czekał na nią gdzie indziej. Konflikt opiera się na niemożności komunikacji. Teraz takie spiski są niemożliwe.

Ludzie często mówią o smartfonach tak, jakby żyli. W zasadzie to nic nowego – ludzie mówią o samochodach w ten sam sposób. „Zabity samochód” lub inne ludzkie epitety. To także smartfon – jak żywa istota, która świeci i wibruje w twojej kieszeni.

W innym aspekcie uczniowie wspominają smartfon jako coś wartościowego. Po pierwsze, jest drogie. Ponadto może się zepsuć. Co ciekawe, większość smartfonów jest zrobiona ze szkła, biją. Oznacza to, że nie jest to ta sama wartość, że złota – bar nie może być uszkodzony, a smartfon jak kruchy kawałek cennego szkła kryształowego w naszych rękach. Po drugie, jest cenne, jako repozytorium informacji o nas i informacji, które zebraliśmy w chmurze lub na karcie pamięci.

Jeden z uczniów, którzy brali udział w eksperymencie, powiedział, że gdy smartfon musiał wyłączyć – zniknął z jej życia ścieżki dźwiękowej. Wcześniej chodziła po mieście w słuchawkach i czuła się jak bohaterka filmu. Miasto należało do niej. Bez muzyki wszystko zniknęło, bańka, w której się znajdowała, zniknęło i nie było to wygodne.

Oznacza to, że ludzie mają różne postrzeganie siebie w sytuacji, gdy smartfon jest wyłączony, a gdy jest on włączony.

A jednak, według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Yale, ludzie używający smartfonów często przeceniają swoje IQ. Oznacza to, że nie w pełni rozumieją, gdzie kończy się ich własna inteligencja i gdzie zaczyna się Google.

Paradoks polega na tym, że cokolwiek można powiedzieć, smartfony to komputery i programy, które się w nich znajdują. W zasadzie są to jednostki i zera. Ale jeśli wziąć nasze doświadczenia z tych komputerów – to nie jest doświadczenie kubrikiansky „Space Odyssey 2001”, bez kontaktu z niebezpieczną technologię wroga. Ponieważ Siri ma przyjemny głos, są inne emocjonalne punkty kontaktu.

Komputer stał się częścią naszego osobistego życia, jako zwierzę domowe lub dziecko. Żadne urządzenie wcześniej nie mogło zająć tego miejsca. Nikt nie powiedział „Tęsknię za moją maszyną do pisania”.

A teraz tęsknimy za algorytmami.

One thought on “Homo smartphonikus: antropolog o tym, jak gadżety stały się częścią naszego ciała

  1. Hi, this is a comment.
    To get started with moderating, editing, and deleting comments, please visit the Comments screen in the dashboard.
    Commenter avatars come from Gravatar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *